Dlaczego zasady przejrzystości pojawiły się najpierw tutaj
Regulowanie samego istnienia mediów syntetycznych jest niewykonalne. Wymóg informowania o nich już tak – dlatego obowiązek ujawniania stał się powszechnym podejściem w wielu jurysdykcjach, a nie tylko europejską specyfiką.
Wynika to z założenia, że źródłem szkody w tym obszarze jest najczęściej wprowadzenie w błąd, a nie sam obraz. Szkodą jest sytuacja, w której ktoś uważa, że zdjęcie dokumentuje autentyczne zdarzenie, podczas gdy tak nie jest. Oznaczenie rozwiązuje ten problem bezpośrednio, bez konieczności decydowania o tym, co wolno tworzyć.
Taka perspektywa tłumaczy strukturę przepisów. Wiążą się one z momentem publikacji oraz produkcji i niemal nie odnoszą się do samej treści – tę kwestię pozostawiono istniejącym przepisom dotyczącym oszustw, zniesławienia i pokrewnych czynów.
Na kogo nałożono poszczególne obowiązki
| Podmiot | Obowiązek | Jak to wygląda w praktyce |
|---|---|---|
| Dostawca generatora | Oznaczanie wyników w sposób maszynowo czytelny | Zaszyte metadane, znaki wodne, poświadczenia |
| Wydawca mediów syntetycznych | Informowanie odbiorców | Widoczna etykieta lub podpis |
| Wydawca, użycie artystyczne | Uproszczone informowanie | Wzmianka nienaruszająca odbioru dzieła |
| Deepfake przedstawiający prawdziwą osobę | Jasne i wyraźne poinformowanie | Najbardziej rygorystyczny przypadek, nieliczne wyjątki |
| Tekst w sprawach interesu publicznego | Obowiązek ujawnienia, chyba że treść zweryfikowano | Weryfikacja redakcyjna przez człowieka może znieść ten wymóg |
Pierwszy wiersz to przypadek, który według wielu firm ich dotyczy, choć w rzeczywistości jest inaczej. O ile nie tworzysz i nie dostarczasz systemu generatywnego, dotyczy Cię wiersz drugi: publikujesz wygenerowane treści i masz obowiązek poinformować o tym odbiorców.
Czwarty wiersz wiąże się z najsurowszymi konsekwencjami, ponieważ syntetyczny wizerunek możliwej do zidentyfikowania osoby niesie najbardziej wymierne ryzyko szkody. Wyjątki są tu wąskie i zastosowanie mają zazwyczaj także inne przepisy prawa.
Czy przepisy obowiązują podmioty spoza UE
Prawdopodobnie tak, jeśli masz użytkowników w UE. Zasady te z reguły opierają się na kryterium rynku, a nie siedziby – podobnie jak przepisy o ochronie danych. Oznacza to, że kierowanie treści do odbiorców w UE może objąć Cię zakresem regulacji bez względu na lokalizację.
W praktyce dla większości organizacji wdrożenie jednej globalnej polityki jest tańsze niż stosowanie geolokalizacji. Oznaczanie treści syntetycznych na całym świecie wymaga jedynie dodania podpisu; utrzymywanie dwóch wersji każdego materiału i reguł określających, kto co widzi, kosztuje znacznie więcej.
To podejście jest również bardziej przyszłościowe. Podobne wymogi przejrzystości pojawiają się w kolejnych jurysdykcjach, a organizacja, która już oznacza treści, nie musi niczego zmieniać, gdy wejdą w życie kolejne regulacje.
-
2024
Wejście w życie rozporządzenia Obowiązki wprowadzane etapami, a nie jednocześnie.
-
2025
Zakazy i wymogi dotyczące umiejętności korzystania z AI Pierwszy etap, obejmujący praktyki zakazane.
-
2026
Wejście w życie obowiązków przejrzystości Znakowanie generowanych plików i informowanie przez wydawców.
-
W toku
Kodeksy postępowania i wytyczne Kwestia praktycznej realizacji obowiązków jest wciąż doprecyzowywana.
-
Inne kraje
Pojawienie się podobnych regulacji Porównywalne wymogi przejrzystości w innych jurysdykcjach.
Jak zgodność wygląda w praktyce
-
Sprawdź, co publikujesz
Przeprowadź audyt własnej strony, kampanii i kanałów społecznościowych. Większość organizacji odkrywa obecność wygenerowanych obrazów dostarczanych przez agencje lub w ramach subskrypcji stockowych, których nikt wcześniej nie weryfikował.
-
Określ zasady dopuszczalnego użycia
Cele dekoracyjne i ilustracyjne – tak; materiały stanowiące potwierdzenie faktów – nie. Ta prosta zasada przynosi lepsze rezultaty niż skomplikowane regulacje techniczne.
-
Umieszczaj oznaczenia w podpisie, nie w regulaminie
Informacja ukryta na stronie z warunkami korzystania nie jest informacją dla osoby oglądającej obraz.
-
Przestań usuwać metadane
Gdy generator oznacza plik wyjściowy, zachowanie tych oznaczeń w całym procesie publikacji stanowi istotę przepisów.
-
Wprowadź odpowiednie zapisy do umów z dostawcami
Agencje i freelancerzy powinni deklarować obecność wygenerowanych treści w dostarczanych materiałach. Większość z nich nie zrobi tego sama z siebie, dopóki nikt o to nie zapyta.
Krok piąty zwraca się najbardziej. Organizacja nie wybroni się z audytu, jeśli łańcuch dostaw stale dodaje niezadeklarowane obrazy, a klauzula w wytycznych nic nie kosztuje w porównaniu z późniejszym przeglądem.
Dlaczego detekcja nie jest mechanizmem zgodności
Warto jasno zaznaczyć, że te przepisy opierają się na deklaracji, a nie na detekcji – i jest to celowe. Obowiązek oznaczania treści w momencie generowania jest wykonalny; obowiązek poprawnego identyfikowania treści syntetycznych po fakcie wymagałby bezbłędności w kwestii, w której nikt nie może być niezawodny.
Ma to praktyczne konsekwencje. Spełnienie wymogów oznacza wiedzę o tym, co zostało opublikowane, i poinformowanie o tym, a nie sprawdzanie wszystkiego detektorem z nadzieją, że wynik to potwierdzi. Detekcja służy do weryfikacji tego, co dostarczyli podwykonawcy; nie stanowi ona dowodu zgodności z przepisami.
Oznacza to również, że wysoki wynik dla cudzych treści nie stanowi dowodu na naruszenie przepisów. Obowiązek spoczywa na wydawcy, który musi ujawnić to, co wie, a margines błędu narzędzia nie określa stanu jego wiedzy.
Co faktycznie powinna zrobić mała firma
Większość tych obowiązków spada na podmioty bez działu zgodności, a adekwatna reakcja nie wymaga wiele pracy. Trzy działania pokrywają realne ryzyko i zajmują jedno popołudnie zamiast całego projektu.
Dopisz do wytycznych dla podwykonawców jedno zdanie wymagające deklarowania wygenerowanych treści. To jedno zdanie przenosi problem na osoby, które znają odpowiedź, i jest najtańszą dostępną metodą kontroli.
Oznaczaj wygenerowane obrazy w podpisach wszędzie tam, gdzie odbiorca mógłby uznać je za prawdziwe fotografie. Nie na stronie z regulaminem ani w stopce, lecz w podpisie obok obrazu, gdzie każdy go zauważy.
Upewnij się, że proces przetwarzania obrazów nie usuwa metadanych podczas optymalizacji. Większość narzędzi robi to domyślnie, a usunięcie oznaczenia dodanego przez generator niweczy cel przepisów.
W jakim kierunku to zmierza
Kierunek zmian w różnych jurysdykcjach jest wystarczająco spójny, aby uwzględnić go w planach, nawet jeśli szczegóły się różnią. Zakres obowiązku ujawniania rośnie, metadane o pochodzeniu stają się infrastrukturą zamiast niszowym standardem, a etykietowanie na platformach opiera się na znacznikach, a nie na detekcji.
Ma to istotne znaczenie dla każdego, kto publikuje autorskie fotografie. Zachowanie informacji o pochodzeniu staje się z technicznego detalu atutem rynkowym, ponieważ obraz mogący potwierdzić swoje źródło będzie coraz częściej traktowany inaczej niż ten, który tego nie potrafi.