Co idzie nie tak przy pozyskiwaniu
Trzy wzorce odpowiadają za większość przypadków i wymagają one odmiennych reakcji. Wygenerowane zdjęcie produktu jest najmniej powszechne i najłatwiejsze do wykrycia.
- Kradzież katalogu. Firma handlowa używa zdjęć prawdziwego producenta towarów, których nie wytwarza. Wyszukiwanie grafiki w sieci to wychwytuje i jest to zdecydowanie najczęstszy przypadek.
- Wygenerowane próbki. Ujęcia produktów wyprodukowane na zamówienie dla przedmiotu, który nigdy nie został wykonany. Uzyskują one wysokie wyniki w całym kadrze.
- Zmienione szczegóły. Prawdziwe zdjęcie produktu ze zmienionym logo, kolorem, etykietą lub znakiem certyfikacji. Jeden gorący region wewnątrz autentycznego kadru.
- Prawdziwe zdjęcia, inne towary. Autentyczne zdjęcia wysokiej jakości próbki, która nie ma nic wspólnego z tym, co jest wysyłane masowo. Żadna kontrola obrazu tego nie dotyka.
Ta ostatnia opcja to kosztowna awaria i warto jasno powiedzieć, że detektor nic tu nie pomoże. Zdjęcie prawdziwej, doskonałej próbki jest prawdziwym zdjęciem. Przepaść między próbką a serią produkcyjną to problem umowny.
Kontrola przed wpłatą kaucji
-
Odwróć wyszukiwanie każdego zdjęcia produktu
Jeśli zdjęcia pojawiają się na własnej stronie producenta, w banku zdjęć lub w ofercie innej firmy handlowej, w najlepszym razie rozmawiasz z odsprzedawcą. Zapytaj bezpośrednio i zobacz, co odpowiedzą.
-
Oceń obrazy
Wysoki wynik dla całego kadru wskazuje na wygenerowane zdjęcie produktu. Pojedynczy gorący region zazwyczaj oznacza prawdziwe zdjęcie z podmienionym logo lub znakiem certyfikacji, co stanowi poważniejsze znalezisko.
-
Poproś o zdjęcie według własnych specyfikacji
Przedmiot obok pisemnej notatki z nazwą Twojej firmy i dzisiejszą datą. To kosztuje autentycznego dostawcę dwie minuty i jest najtańszym dostępnym filtrem.
-
Przejdź na transmisję wideo na żywo
Krótka rozmowa pokazująca linię produkcyjną i towary, bez scenariusza, w wybranym przez Ciebie czasie. Prawie nic tego nie przeżyje.
-
Zweryfikuj firmę, a nie zdjęcia
Rejestracja działalności, adres, który się zgadza, konto bankowe pod tą samą nazwą firmy. Rozbieżność między nazwą konta a nazwą firmy to najsilniejszy sygnał ostrzegawczy przy pozyskiwaniu.
Przypadek zmodyfikowanej certyfikacji
To wzorzec, którego warto nauczyć się rozpoznawać, ponieważ niesie za sobą konsekwencje regulacyjne, a nie tylko handlowe. Autentyczne zdjęcie prawdziwego produktu z dodatkowym znakiem zgodności na opakowaniu.
Produkt, oświetlenie i tło są autentyczne. Dwa kafelki zakrywające etykietę – nie.
Import towarów posiadających znak zgodności, którego nie posiadają, naraża w większości jurysdykcji importera, a nie dostawcy. Złapanie tego na etapie próbki jest znacznie tańsze niż złapanie tego na celnii.
Co naprawdę chroni zamówienie
Kontrole obrazu należą do początku relacji, gdzie nic nie kosztują i czasami ratują wszystko. Po tym punkcie ochrony mają charakter komercyjny.
| Etap | Ochrona | Dlaczego to działa |
|---|---|---|
| Pierwszy kontakt | Wyszukiwanie wsteczne i weryfikacja zdjęć | Filtrowanie kradzionych katalogów i generowanych ofert |
| Przed wpłatą zaliczki | Rozmowa wideo i wskazane przez Ciebie zdjęcie | Wymaga wysiłku, którego oszust działający na masową skalę nie podejmie |
| Przed wpłatą zaliczki | Weryfikacja firmy i nazwy banku | Płatność na niedopasowane konto to najwyraźniejszy sygnał ostrzegawczy |
| Zamówienie złożone | Akredytywa lub rachunek powierniczy | Pieniądze krążą na podstawie dokumentów, a nie zaufania |
| Przed wysyłką | Inspekcja strony trzeciej | Jedyna kontrola tego, co faktycznie zostaje wysłane |
| W momencie doręczenia | Porównanie z zachowaną próbką | Rozstrzyga spór dotyczący tego, na co się umówiono |
Jeśli jesteś producentem
Problem dotyka obu stron. Producenci coraz częściej odkrywają, że ich własne zdjęcia produktów są wykorzystywane przez firmy handlowe, które nie są w stanie dostarczyć towaru, a kupujący pojawiają się z reklamacjami dotyczącymi zamówień, których nigdy nie przyjęli.
Znakuj zdjęcia katalogowe wodnym znakiem, zachowaj oryginały i włącz Content Credentials podczas eksportu, jeśli Twoje oprogramowanie to obsługuje. Kiedy kupujący pyta, czy oferta jest autentycznie Twoja, możliwość wskazania podpisanego oryginału załatwia sprawę w jednej wiadomości.
Wprowadzenie tego do procesu zamówień publicznych i zakupów
Doraźne sprawdzanie przez osobę, która akurat ma podejrzenia, nie przetrwa w intensywnym kwartale. Zespoły, które skutecznie to wychwytują, uczyniły z tego formalną barierę, a nie kwestię intuicji.
Powiąż kontrolę z etapem płatności, a nie z rozmową. Każdy nowy dostawca otrzymujący pierwszą zaliczkę ma sprawdzane zdjęcia próbek, zweryfikowaną rejestrację firmy i dopasowaną nazwę konta bankowego. Trzy kroki, pięć minut, stosowane bez wyjątku.
Rejestruj wynik w kartotece dostawcy, a nie przy poszczególnych kupujących. Oszuści w procesie zakupowym często atakują tę samą firmę wielokrotnie poprzez różnych pracowników, a wspólna historia to coś, co sprawia, że druga próba staje się widoczna.
Przeanalizuj procedurę kontrolną, gdy coś przejdzie przez sita. Dostawca, który przeszedł testy, a potem nie dostarczył towaru, wskazuje, jakiego sprawdzenia zabrakło, co jest znacznie bardziej użyteczne niż dodawanie kolejnego kroku po każdym incydencie.